Drugie życie stolika z wystawki...


Dzień dobry!

Lato w pełni, pogoda sprzyja majsterkowaniu na balkonie więc nic tylko  zabrać się za furę mebli, mebelków i innych drobiazgów czekających cierpliwie na swoją kolej w piwnicy ;) 

Tym razem chciałabym Wam przedstawić metamorfozę stolika, który jakiś czas temu przywiózł mi mój Tata z Niemiec. Wystawiony przed dom (kiedy takie wystawiki i u nas staną się normą!??), stary, mocno zniszczony, piękny - takiego go poznałam...






Nie, nie, nie od razu był biały... przez kilka miesięcy czekał aż podejmę ostateczną decyzję co do jego dalszych losów. 





Powyższe zdjęcie tego nie pokazuje ale ten stolik był w bardzo kiepskim stanie i aż prosił się o szpachlowanie, szlifowanie i ponowne malowanie. 

Ostatecznie zdecydowałam się na pomalowanie go na biało chociaż chodził mi też po głowie kolor szary.






W międzyczasie kolejny raz poprzestawiałam meble w salonie i teraz stolik stoi między kanapą a wiklinowym regałam tworząc tym samym jeden z moich ulubionych kątów w domu...






Mam nadzieję, że to drzewko oliwkowe przeżyje dłużej niż miesiąc... ;) tak bardzo mi się podoba...






Co myślicie o tym stoliku...hmm? :)

Wspaniałego dnia Wam życzę!

Lato- trwaj!


Edyta.

14 komentarzy:

  1. Jak zawsze wyszło ci super. Stolik pomocnik jak znalazł. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, pomocnik - o takim myślałam obok kanapy ;)

      Usuń
  2. Wpasował się idealnie :) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć! :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. cudny stolik, gdzie zakupiłas takie fajne drzewko oliwne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas temu w Biedronce były i dorwałam go własnie tam ;) Ale modlę, się żeby przeżyło - bo wszystkie rośliny pięknie mi rosną a ono traci listki powoli... :/
      Pozdrawiam ciepło! :)

      Usuń
    2. Miże Pani sprubować postawic je w bardzo nasłonecznionym miejscu i rzadka podlewać, ponieważ oliwki lubią klimat środziemnomorski, czyli mało wody dużo słońca. :)))))

      Usuń
  4. Uwielbiam takie znaleziska - nawet nie trzeba się natrudzić aby powstało coś pięknego z nich! Tak jak podziało się u Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam nadawanie drugiego życia różnym przedmiotom :) Super stolik :) zgadzam się z Tobą, fajnie byłoby, gdyby takie wystawki stały się normą u nas. Dokładnie dziś o tym pomyślałam, sąsiedzi na osiedlu robili remont (wnioskuję po odgłosach, które uprzyjemniały mi dni :D ) i wiadomo, niepotrzebne meble wyrzucili w miejsce odbioru odpadów wielkogabarytowych. Straszna szkoda tylko, że te mebelki tworzą teraz stertę połamanych, poszarpanych kawałków.. Gdyby remontujący zechcieli je wyrzucać w całości, być może ktoś z mieszkańców mógłby skorzystać - czy byłby to ktoś taki, który nadałby temu przedmiotowe nowe życie, czy też ktoś taki, któremu przykładowo się nie przelewa :) Skutek uboczny tego jest taki, że tworzymy tony śmieci, a można by te ilości przecież ograniczać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, jeszcze musimy poczekać, aż w naszym narodzie pojawi się ta świadomość, że wystawienie czegoś w całości to najlepsze rozwiązanie... Pozdrawiam Cię serdecznie! :)

      Usuń

Copyright © 2014 It's cosy here ... , Blogger