Adios wenge lady...


Dzień dobry!

Przyszła dzisiaj pora na efekty metamorfozy naszej szafki rtv ;)

Już, już miała lądować w piwnicy czy gdzieś tam... ale dałam jej ostatnią szansę ;)










Pamiętacie tą naszą wielką wenge szafkę?

Czasami udawało się jakoś ciekawie wkomponować ją w otoczenie ale to nigdy nie było w 100% to czego bym chciała ;)

Wybrałam nawet coś nowego i już miałam zamawiać kiedy pomyślałam, że przecież można dać jej ostatnią szansę :)

Gdyby coś nie wyszło to nie byłoby mi żal. 


Tak szafka wyglądała po przygotowaniu do malowania i postawiniu jej w nowym miejscu:






Czułam, że efekt "po" może być całkiem fajny ale chyba jest lepiej niż mi sie wydawało.

Biel to biel i koniec :)

Nawet ze starej dziaduli coś wyciągnie ;)











Zauważyliście pewnie, że w salonie zaszły duże zmiany (a to i tak przedsmak największych rewolucji! ;) w porównaniu z tym, co pokazywałam we wrześniu :)

Wtedy było tak:




--->


Przyszła jednak pora na oczyszczenie przestrzeni ze "zbędnych" rzeczy i wszystko to, co na chwilę obecną nie było mi potrzebne do szczęścia czeka w piwnicy na kolejną zmianę moich preferencji ;)









Poznajecie tą ramę? Tak, tak, tą biało-czarną z Babcinego strychu?

Dobrze widzicie - teraz jest miętowa ;)

Kojarzycie tą tacę? Tak, tak tą białą...

Dobrze widzicie - teraz jest miętowa ;)

A z dymionem się znacie?

Pasuje jak ulał do miętowych dekoracji ;)

To, plus moja miętowa komoda i jeszcze kilka innych miętowych detali i można witać się z Wielkanocą i wiosną ;)














Jestem ciekawa jak się Wam podoba nowa white lady ... ;)

Ściskam,


57 komentarzy:

  1. Bardzo fajna przeróbka. Jedyne czego mi w niej brakuje, to nóżek. Zyskałaby trochę na lekkości. A może po prostu ja nie lubię mebli stojących tak bezpośrednio na podłodze :)
    Miętuski tez fajne :)
    Lampa obok telewizorni jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do nóżek, to masz rację ;)
      Są one tutaj zaplanowane ale to musi jeszcze poczekać bo ich styl dobiorę do całego wystroju salonu ;)
      To może brzmieć dziwnie ale niebawem zdradzę szczegóły ;)
      Pozdrawiam!
      :)

      Usuń
    2. E tam, wcale nie brzmi dziwnie :)
      Skoro tak, to ja poczekam i popatrzę, co wyjdzie :)

      Usuń
  2. A Cię na miętę wzięło ;) Piękny odcień
    a przemiana no oczywiście, że wielki +
    i ja mam komodę , która do niczego nie pasuje. Szukam i szukam to albo cena powala albo wymiary nie pasują.. no nic czas chyba kupić farbę i chwycić za pędzel.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzięło, wzięło ;)
      Ale co poradzę jak po komodzie została mi prawie cała puszka mięty w takim ładnym odcieniu ;)
      Nic tylko zrobić sobie miętową wiosnę w domu ;)
      Miłego dnia i daj znać kiedy dotrze paczka!
      :)

      Usuń
  3. No i super, że jej nie wyrzuciłaś!
    Z tymi miętowymi dodatkami zrobiło się świeżo i wiosennie :-)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie wrażenie :)
      Potrzebowałam takiego odświezenia bo poprzednia wersja była raczej jesienno - zimowa...
      Poza tym, z wiadomych względów, jestem na etapie "drugie życie albo out" bo musi się znaleść jeszcze troszkę wolnego miejsca w mieszkaniu dla Małej ;)

      Usuń
  4. WOW. Ale ekstra :-) Szalejesz kochana a tak ślicznie Ci to wszystko wychodzi, że aż miło popatrzeć. Ciąża Ci służy, nie ma co. Bardzo mi się podoba, a miętowe dodatki doskonale odświeżyły to miejsce. Cudnie Edyta :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że Ci się podoba! :)
      Mam teraz więcej wolengo czasu a co za tym idzie chyba jeszcze więcej pomysłów ;)
      Lubię to... ;)
      Miłego dnia :*

      Usuń
  5. wygląda sto razy lepiej A i widzę że poczułaś miętę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super różnica z tym stolikiem rtv :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnica jest bardzo duża - takiej zmiany potrzebowałam w tym kącie ;)

      Usuń
  7. O przepięknie! Ramka i tacka! Pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że podoba Ci się tak jak mnie :)

      Usuń
  8. O widzę, że tak jak i ja postanowiłaś dać ostatnią szansę szafce RTV :)
    Co byśmy zrobiły bez farb i wałków? ;) Dla mnie to by była tragedia!
    Szafka w nowej szacie wygląda oczywiście najlepiej! I coraz więcej mięty u Ciebie :)
    Podoba mi się!
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to pewnie zaczęłabym produkować coś farbo-podobnego hahahaah :)
      Mówiłam Ci, że Twoja szafka tylko mnie zmotywowała, żeby już nie czekać z malowaniem tej mojej dziaduli ;)
      Może to zmiany hormonale poprzestawiały mi coś w głowie z tą mięta... ;)))))))))
      Ale lubię ją teraz, bardzooooo! :)
      Ściskam! :*

      Usuń
  9. Co Ci powiem , to Ci powiem , salon wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ci powiem, to Ci powiem ale Ci powiem, że mi miło ;) :*

      Usuń
  10. Świetna przemiana! I jeszcze ten pieniek przy niej. Uwielbiam zestawienie białych mebli z surowym drewnem i do tego jeszcze trochę żywej zieleni. Cudownie jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie lubimy to samo ;) Pieniek musi być ;)
      Miłego dnia!
      :)

      Usuń
  11. Wygląda fenomenalnie.Wenge było Bee, a teraz jest super cacy;) i ja też uważam że biel to jednak jest najlepsza. Jest super bazą do wszystkich metamorfoz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już coraz mniej wenge i innych krasiatych mebli w mieszkaniu... ;) Biel to biel i nikt mnie nie przekona do innych cudów... ;)
      Ściskam!
      :)

      Usuń
  12. Jaką farbą malowałaś szafkę? I ile warstw? Pytam się, bo ja też zdecydowałam się przemalować meble wenge na biało I zaczęłam od półek ściennych farbą luxens I nie jestem z niej zadowolona, bo strasznie śmierdzi 3 tygodnie po malowaniu. Cieszę się
    zatem, że nie zaczęłam od szafek. Za to u Ciebie efekt końcowy cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! :)
      Ze względu na to, że jestem w zaawansowanej ciąży u mnie w grę wchodzą tylko farby, których prawie nie czuć - w sklepie z farbami polecono mi farby PRO-STO i od tej pory zapomniałam o innych - nie śmierdzi nic a nic (wszystko maluję w mieszkaniu, przy dwójce maluchów;) schnie baaaaardzo szybko i daje fajne satynowe wykończenie. Nie ma zbyt dużego wyboru kolorów ale biały jest ;))) Polecam!
      Szafkę malowałam trzema warstwami :)
      Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twoje malowanie ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :)
      Czy to jest emalia ftalowa czy może emalia akrylowa do wnętrz?
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  13. No i wyszło świetnie. Jednak biały kolor to potęga :) Te miętowe dodatki również bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi! :)
      Na chwilę obecną mam do mięty słabość, o czym będzie można się przekonać w kolejnym poście ;)
      Miłego wieczoru!

      Usuń
  14. Efekt jest zachwycający i do tego dodatek mięty. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądziłam, że ta metamorfoza tak się spodoba ;)
      DZIĘKUJĘ!
      :)

      Usuń
  15. Świetny pomysł i super przemiana. Ostatnio chcę zmienić komodę pod tv u siebie, ale nie mogę znaleźć niczego co mi się podoba i jednocześnie jest w dobrej cenie. To jest chyba idealne rozwiązanie: kupię komodę której podoba mi się kształt i ją przemaluję :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też długo nie mogłam znaleść nic co by mi się podobało i pewnie to mnie ostatecznie pchnęło do malowania mojej dziaduli ;) No, może jeszcze moja wrodzona oszczędność hihihihi ;)
      Maluj, maluj! ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Wow, ale zazdroszczę, ja chyba nie dałabym rady. Mam też komode wenge pod telewizor, chętnie widziałabym u siebie białą, albo szarą. Ale nie mam bladego pojęcia o malowaniu mebli.
    za to z miętą mamy podobnie - ja też do niej czuję sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem jakimś szpecem w tej dziedzinie! ;)
      Większość rzeczy robię intuicyjnie i wychodzi ładnie ;)
      Wiem, że trzeba zmatowić mebel, umyć go, odtłuścić i malować... a reszta to już sama przyjemność ;)
      Nie odważyłabym się chyba malować nowych, drogich mebli... ale stare i zniszczone to co innego. Gdyby się nie udało to można je wyrzucić i z głowy ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Dobrze, że nie wrzucilas tej szafki. Wygląda jak nowa. I te miętowe dodatki... 👏

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żałuję ;)
      Dzięki! Zapraszam na stałe! :)

      Usuń
  18. Nie do poznania :) Świetnie jej w bieli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilku znajomych myślało, że mamy nową szafkę rtv ;)
      Dzięki za odwiedziny! :)

      Usuń
  19. Pięknie a mięta dodała jakoś tak czystości i energii salonowi :)Co do szafki wyszło niezłe cacko z tej staruszki... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biel i mięta ma to do siebie, że "oczyszczają" przestrzeń ;)
      Dzięki wielkie! :)

      Usuń
  20. Piękna metamorfoza. W życiu nie poznałabym, że to ta sama szafka. Zupełna odmiana. Gratuluję i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak to cały czas ten sam mebel ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  21. Z nóżkami będzie idealna i z pewnością wykorzysta daną jej szansę:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oooo ! A ja mam taką szafkę rtf i myślałam, że biała będzie wydawała się za "ciężka", ale już wiem jak bardzo się myliłam <3 Po krzesłach i stole, przyjdzie czas i na nią :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno pytanie. Może mogłabyś napisać jak oczyszczasz mebel przed obróbką? Póki co przerobiłam tylko małą szkatułkę na biżuterię i tam wystarczyła gąbka ścierna, pędzel i farba. A przy takich dużych meblach? Może jakiś oddzielny post na ten temat? Bardzo prooooszę.

      Usuń
  23. Podobnie, papierem ściernym matowię mebel, potem czyszczę z kurzu i maluję ;) zazwyczaj oczywiście po każdej warstwie znowu matowię powierzchnię mebla żeby lepiej chwyciła farba ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 It's cosy here ... , Blogger