LILL i VIVAN po mojemu w kuchennym oknie...



Dzień dobry!

Jeszcze raz bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa pod postem o pomalowanych szafach :*

Dzisiaj zabieram Was do mojej kuchni... a co tam zmalowałam...? ;)







Zacznijmy od początku...

Mam hopla na punkcie różnych rzeczy a jedną z nich jest to, że lubię kiedy w domu lub mieszkaniu wszystkie okna mają taką samą oprawę - to znaczy kiedy wszędzie są np. takie same rolety albo takie same firanki i zasłony.

W poprzednim mieszkaniu mieliśmy rolety a tym razem postawiłam na moje ukochane zasłony VIVAN i firanki LILL. Prawda jest taka, że są to jedyne zasłony i firanki jakie jestem w stanie zaakceptować u siebie bo wszystkie inne wydają mi się zbyt ozdobne...

Skoro więc wszędzie to właśnie one wiszą w oknach to w kuchni też musiały się pojawić. 

I tak: z firanki LILL zrobiłam zazdrostkę obcinając ją na długość 80 cm a jedną zasłonę VIVAN ( w komplecie są dwie ;)) rozciełam na połowę i pomalowałam farbami do tkanin.







Zdecydowałm się krzyżyki a do ich wykonania przygotowałam sobie stempel z... SELERA! :)))))))

Żebyście widzieli banana na mojej twarzy kiedy sobie tak te pieczątki po nocy odbijałam... ;)






 











Na parapecie postawiłam gałązkę lipy w butelce pomalowanej sprayem na czarno i moje książki kucharskie oprawione w czarny brystol.














Tak przygotowane zasłony wystarczy przeprasować na lewej stronie i można je potem spokojnie prać w pralce - wiem, bo już kiedyś w taki sam sposób ozdobiłam sobie poszewki ;)


To by było na tyle Kochani tym razem...

Ściskam,

22 komentarze:

  1. O matko!!!!!!!! One są boskie. Gdybym mogła też bym sobie takie zrobiła;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kiedyś może sobie takie zrobisz... ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Zdolna kobieta. Super. Lubię motyw plusika.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdolna kobieta. Super. Lubię motyw plusika.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czad !!!...plusiki to mój ulubiony motyw wnętrzarski...

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobają mi się Twoje zmiany i ciągle mam mało, czekam na jeszcze :-) A te zasłony to też z Ikei?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też z Ikei. I zasłony i firanki ;)
      :*

      Usuń
  6. I znów jakieś cudeńko u Ciebie. Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W prostocie siła! Black & white króluje. Nawet książki dostały czarne wdzianko.
    Zadbałaś o każdy szczegół :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię kiedy każdy szczegół jest dopieszczony ;)
      Te książki pozostawione same sobie nie wyglądałyby tak fajnie ;)
      :*

      Usuń
  8. Mam nadzieję, że mi wybaczysz, ale te wybrane posty - które nadrabiam będę sobie komentowała :)
    Ciekawego masz hopla ;) Ja mam wszędzie coś innego - bo w sumie każde pomieszczenie ma inny motyw przewodni ;)
    a te plusy, to tak na oko odbijałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewno, że na oko! :)
      Tylko pilnowałam mniej więcej żeby było równo i żeby liczba rzędów się zgadzała ;)
      Dzięki temu, że to pieczątki i same w sobie nie są idealnie odbite to wszystkie nierówności nie są tak bardzo widoczne ;)

      Usuń
    2. a masz jakies sprawdzone farby do tkanin? Bo zainspirowałaś mnie swoimi zasłonami do wykonania ciekawego projektu, a do tej pory nie miałam styczności z takimi farbami i nie bardzo wiem gdzie zamówić i jakie :)

      Usuń
    3. Proszę bardzo :) ---> ja zamawiałam tutaj: http://allegro.pl/farby-do-tkanin-farba-do-malowania-bewelny-50-ml-i5879629434.html - wystarczy sobie pomalować, poczekać aż wyschnie i potem przeprasować na lewej stronie.
      I można prać śmiało w pralce - sprawdziłam to już dużo razy i nigdy nic mi się nie zniszczyło ;)

      Usuń
  9. Jestem na TAK!!! Wyglądają mega fajnie - podoba mi się że są takie niedokładne - widać że ręczna robota!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, właśnie jakimś cudem wpadłam na Twojego bloga i tak nadrabiam wszystkie posty. Świetne mieszkanko, a Twoje diy inspirujące ! Niedługo przeprowadzamy się na nasz domek... i kilka rzeczy będę odnawiać, a jak poczytam jeszcze Twojego bloga.. to kto wie co tam powstanie :D. Masz może instagrama? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w moim świecie! :)
      My przeprowadziliśmy się dwa miesiące temu - znam to uczucie podekscytowania! ;)
      Z instagramem mi jeszcze nie po drodze...ale kto wie...
      Zapraszam na stałe ;)
      E.

      Usuń
    2. Na insta robiłabyś furorę swoimi pięknymi zdjęciami i diy :)

      Usuń

Copyright © 2014 It's cosy here ... , Blogger