Wio szary koniku... i WYNIKI CANDY!


Dzień dobry! 

Dzisiaj  wpadam dosłownie na chwilkę, żeby pokazać Wam konika uratowanego przed wyrzuceniem...








Plątało się biedaczysko po piwnicy a potem u rodziców na strychu aż w końcu ostatnio się nad nim zlitowałam - dlaczego dopiero teraz???

Nie mam pojęcia! ;)

Może chodziło o ten jego kolor, o taki:





;) 

No jak tu się za niego zabrać kiedy aż oczy bolą... ;)

Ale odważyłam się.

Standardowo wymyłam go, zmatowiłam, odtłuściłam i pomalowałam dwoma warstwami szarej farby.








Teoretycznie mogłam go jeszcze szpachlować i próbować nieco odmłodzić ale po co?

Wydaje mi się,że taki leciwy ma w sobie urok i niesamowicie prezentuje się na białym tle.

Będzie idealny do kącika Małej o ile chłopaki pozwolą mu tam spokojnie stać bo jak narazie to trwają nieustanne wojny o to, kto ma w danej chwili na nim jeździć... ;)

No tak. 

To teraz pora na wyniki candy ;)







Standardowo mój Olo wziął sprawy w swoje ręce i wylosował zwycięzcę ;)

I co się okazało? 

Okazało się, że do czterech razy sztuka... bo domek i mini pieniek pojedzie do 
Danielki z http://mebelkidanielki.blogspot.com/!!! ;)))


Gratuluję i czekam na wiadomość z adresem do wysyłki ---> itscosyhere@gmail.com ;)


Życzę Wam miłego dnia i działam dalej! 

:*



21 komentarzy:

  1. oooo Juhuuuuuuuu !!!!!!!!!!! :) a to Ci niespodzianka :)
    Dzięki zaraz napiszę @
    A konik! no teraz ma piękny kolor i dobrze, że go nie szpachlowałaś
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się cieszysz ;)
      Jutro postaram się wysłać paczuszkę ;)
      Miłego dnia!
      :)

      Usuń
  2. Gratuluję super wygranej. Dziękuję za zabawę. A konik jest świetny. Pięknie odnowiony. Sama miałam podobnego tylko jeszcze ze szczebelkami po bokach. Wychował całą rodzinę. Doliczyliśmy się kiedyś, że dwadzieścioro dzieci wyhuśtał. A to na pewno nie koniec, bo ostatnio widziany był u dalszego kuzyna, więc pewnie dalej wędruje po rodzinie :) Dodam,że konik ma około 40 lat :) Wasz też pewnie długo będzie służył :) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz też pewnie w podobnym wieku, no ze 30 to ma jak nic... ;)
      Ale są ludzie dla których powinien już dawno na śmieciach leżeć... ;)
      Mojego prędzej zjedza korniki niż go oddam ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Konikowi przydał się nowy look. Pięknie to wyszło, w szarym kolorze bardzo mu do twarzy. Greetings and have a nice day :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad kolorem białym ale padło na szary.
      Nad tym odcieniem też długo myślałam ale chyba wyszedł ok ;)

      Usuń
  4. Gratuluję wygranej :)
    Konik jest cudny! Zawsze w dzieciństwie o takim marzyłam.
    Nawet teraz bym się chętnie pobujała ;) Hihi.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się huśtłam i nawet z brzuchem się mieszczę hihiihihihi ;)
      :*

      Usuń
  5. Świetny konik :-D ps gratulacje dla wygranej...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, jak ja mogłam przegapić Twoje candy :(
    Gratuluję Danielce! A bujak ma się rozumieć, że świetna robota!
    Ściskam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Są przedmioty, które nadają wnętrzu dusze, ten konik nim jest, zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, są.
      Ja mam słabość właśnie do takich starych perełek...
      Nowe też piękne, ale to nie to... ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń

Copyright © 2014 It's cosy here ... , Blogger