Bobbiny i bez na stole...



Witajcie!

Długo, oj długo mnie tu nie było ale to za sprawą nawału obowiązków i tego, że każdą wolną chwilę poświęcałam na mniejsze i większe roboty i robótki w domu ;) 
Bardzo dużo udało mi się zrobić więc przyszła pora na to, żeby pokazać Wam to i owo...
Na dzisiaj porcja zdjęć stołu w naszej mini-jadalni na którym ostatnio pojawił się mini-obrusik czy bieżnik...nie wiem w sumie jak to nazwać ale wygląda jak dla mnie super :) 
Jakiś czas temu pokazywałam Wam, TUTAJ i TUTAJ dwa dywaniki wykonane szydełkiem z materiałowych sznurków. 
Wygląda na to, że w szydełko wkręciłam się na cacy- ale tylko w robienie dywaników i...no właśnie, tym razem też miał być dywanik a mam ozdobę na stół.
Znacie BOBBINY?
Ja jestem nimi zachwycona. 
Jest to nic innego jak bardzo długi bawełniany sznurek z którego tak jak z pociętych ubrań można dziergać co tylko sobie wymarzymy. 
 Poniżej mój pomysł na Bobbiny i bez, którego i u mnie nie mogło zabraknąć... ;)










 




 




 




 




Bobbiny wyglądają tak: 








Jak widzicie zamówiłam też żółty sznurek i z niego też już coś wyczarowałam ;)


Miłego wiosennego dnia!





7 komentarzy:

  1. Jak widzę takie cudeńka, od razu ręce mnie świerzbią, żeby kupić taki sznurek. Mam nadzieję, że łatwiej się na tym pracuje niż na włóczce ;-) Super wyszło i super u Ciebie to wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I włóczka i sznurek to super materiał do pracy! ;)
      Sznurek tańszy chyba troszkę biorąc pod uwagę taką samą długość :) Ja zwykle tnę T-shirty ale temu biało-czarnemu wzorowi nie mogłam się oprzeć...
      Uwielbiam takie dziergańce i już mam plan na następne twory ;)
      POZDRAWIAM KOCHANA! :)

      Usuń
  2. No kochana, pięknie Ci wyszedł ten obrusik :) A z czego masz te literki przy zdjęciach? Wyglądają interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIĘKUJĘ :)
      Napis na ścianie to literki wydrukowane na zwykłej kartce , wycięte i przyklejone do ściany delikatnie w kilku miejscach gumą patefix. ;) Bardzo chciałam mieć taki napis, ale szczerze mówiąc po pół roku już kombinuję co by na tej ścianie wymyślić nowego hahahahah :) a "momenty" zamieszkają wtedy gdzie indziej...
      :)

      Usuń
  3. I już wyczarowałaś pod wazon podkładkę :)
    Super!
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O no właśnie! :)
      To nie żaden obrusik ani bieżnik tylko podkładka pod wazon! :)))
      Trafiłaś w samo sedno a ja miałam zaćmienie mózgu wtedy hahahahha :)
      POZDRAWIAM!

      Usuń
  4. PRZEPIĘKNA podkładka pod wazon!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :):):):)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 It's cosy here ... , Blogger