Dynie z masy solnej...


Cześć!


Ostatnio znowu poniosłam pieczeniową porażkę ale jest coś z piekarnika co mi wychodzi... ;)









Jakiś  czas temu u Weroniki, (jeszcze raz dziękuję za ten genialny pomysł ;)) znalazłam dynie z masy solnej i już wiedziałam, że bardzo, bardzo, bardzo chcę mieć takie same u siebie. 

Wszystkich, którzy chcą zobaczyć jak się robi takie cuda odsyłam właśnie do Weroniki bo ona pięknie to pokazała a u mnie robienie dyń to była zabawa z dziećmi więc kuchnia nie nadawała się do zdjęć... ;)))

Zobaczcie jakie ślicznusie!










Nie malowałam ich ale i tak bardzo mi sią podobają - no dobra - następnym razem zrobię mniejsze ogonki ;)))

Polecam Wam taką zabawę z masą solną. 
Ja mam już plany na Święta...

Do następnego!

15 komentarzy:

  1. Gdzieś się ostatnio natknęłam na te dynie z masy solnej - i muszę przyznać, że wyglądały ciekawie :) Ja się przymierzam do dyń sweterkowych - ale to ma być zabawa z dzieciakami w przedszkolu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnościa u Weroniki właśnie je widziałaś ;)

      Usuń
  2. Super! Ja widziałam gdzieś betoniaczki, ale tyle miałam na głowie, że sobie odpuściłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, betoniaczki też by były ciekawe... ten betaon to taki uniwersalny jest ;)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Z pewnością mniejsze ogonki;))) fajnie by wyglądała jedna pomarańczowa;P ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to akurat nie wchodzi w grę ;) nie lubię pomarańczowego ;)

      Usuń
  4. Boskie są;) tez widziałam je u Weroniki.Nawet napisałam że tez takie zrobię jak znajdę czas;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boskie są;) tez widziałam je u Weroniki.Nawet napisałam że tez takie zrobię jak znajdę czas;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super dekoracja :)
    Też mi się czasem zdarza pobawić masą solną.
    U mnie na choince były renifery z masy solnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd mam moją trójeczkę kochaną to co dwa dni masa solna musi być ;) cała godzina spokojnej zabawy przy stole gwarantowana ;)
      Na Święta też planuję coś "upiec" ;)
      Miłego wieczoru :*

      Usuń
  7. Eee tam, naprawdę super Ci to wyszły! Stawiam 5++! Ważne, że była przy tym zabawa z dziećmi, a była na pewno ;-) Ja swoje jeszcze dodatkowo postawiłam na grzejniku, żeby spody podeschły i są twardsze.
    Ściskam!:-)
    Weronika

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 It's cosy here ... , Blogger