Taboret... i wzmianka o nowym mieszkaniu...





Hej, hej, hello! :)

Jestem :)

Nie było mnie tu długo ale miałam coś bardzo ważnego do zrobienia... 
;))))))))))))))))))))))))

Nadaję do Was już z nowego M. 

Kiedy pisałam ostatniego posta (ponad 2 miesiące temu!) byliśmy w zaawansowanej ciąży i w trakcie remontu nowego mieszkania do którego mieliśmy się przeprowadzić lada dzień. 
To "lada dzień" trochę się przeciągnęło ale już mieszkamy na nowym.

Witam się dziś z Wami metamorfozą starego taboretu.  







Jak wyglądał zanim pomalowałam go na biało, dodałam miętowe "skarpetki" i szarą "czapę"?
Był stary, pochlapany farbą i błagał o zmiłowanie... ;) 

Potraktujcie zdjęcia z tej matamorfozy jako zapowiedź wszystkiego tego, co zdziałaliśmy na nowym mieszkaniu i czego możecie się tu spodziewać:

- białe ściany
- ciemny parkiet 
- biała boazeria
- szarości z kroplą mięty
- iiiii naturalne drewno ;)

Wszystko od A do Z tak jak lubię!








Moich chłopaków mieliście okazję już poznać a teraz przedstawiam Wam moje trzecie szczęście - Izabelę :)







Teraz cała trójka skutecznie wypełnia sobą każdą chwilę mojego życia ale mam nadzieję, że uda mi się jakoś wyskrobać (nocami) czas żeby pokazać Wam to, co udaje mi się zrobić kiedy Mała śpi a chłopaki chwilowo nie potrzebują mnie od szczęścia ;)))


Miłego dnia!


11 komentarzy:

  1. Słodka niunia a tabrecik śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje kochana! Izabela cudowna:))
    Taboret wygląda fajnie z tymi skarpetkami, ciekawa jestem co jeszcze zmalowałaś;) Pozdrawiam Cię gorąco:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Serdeczne Gratulacje :-) Parka ;-) brawo !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. <3 Kochana! Cieszę się strasznie Twoim szczęściem ! :) Działaj, działaj bo takiego talentu nie wolno zmarnować :*

    OdpowiedzUsuń
  5. No hello!!!! Dawno pani nie było, no ale nic dziwnego;)))) taboret fajny, a córunia PRZEŚLICZNA i ma piękne imię;))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Już nie mogę doczekać się zdjęć nowego M i tego jak je urządziłaś :) zrobiłaś smaka tą zapowiedzią :D Gratuluję trzeciej malutkiej kruszynki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje Edyta, śliczna dziewczynka. I świetna metamorfoza taboretu. Póki co mam niedosyt zdjęć :-) i czekam na więcej. Pozdrowienia i dużo zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
  8. No to czekam na więcej :-) Zazdroszczę małej przytulanki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. No i taboret zaskoczył nie rozkosznymi skarpetkami EXTRA!
    A szczęście wygląda pięknie <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje Edytko,córeczka jest słodka a taboret magia,kocham takie skarpetki

    OdpowiedzUsuń
  11. Edi, wróciłaś :) Nadrabiam prędko zaległości.
    Gratuluję Kochana! Niech zdrowo rośnie kruszyna :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 It's cosy here ... , Blogger