For her: kosz na pluszaki...


Dzień dobry!

Kosz o którym dzisiaj mowa to nic innego jak bardzo stary kosz na pranie, któremu zmieniłam trochę plany życiowe ;)




 




Chłopaki jakoś nigdy nie przejawiali specjalnego zainteresowania pluszakami a ich ciągle przybywało - ehhh te Ciocie ;)

Leżały i pachniały to tu to tam...

Może Iza się zainteresuje... a do tego czasu czekają sobie teraz grzecznie w koszu, który jeszcze jakiś czas temu wyglądał tak:








Połamana część drewniana, brudny i podarty materiał... ale widziałam w nim "to coś" ;)

Stelaż wystarczyło skleić, wzmocnić dodatkową listewką i pomalować a materiał zeszyć i  zafarbować w barwniku do tkanin. 




 




Aha! 
Farbą do tkanin namalowałam krzyżyki i jeszcze doszyłam nowe białe guziki ;) 

Strasznie mi się podoba ten kosz a Wam? ;)

ps. na zdjęciach możecie już wstępnie zobaczyć jak wyglądał nasz parkiet przed i po remoncie... ;) o szczegółach innym razem ;)

Miłego dnia!



12 komentarzy:

  1. No proszę jaka udana odnowa. Podoba mi się motyw z plusikami.

    OdpowiedzUsuń
  2. O mamo! Bardzo pomysłowe. Chłopaki ni lubią pluszaków, a ja je iwielbiałam w dzieciństwie;)))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie wyszedł :)
    taksobierobie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Kosz wyszedł niesamowity.Napisz lepiej jak ty masz na to wszystko czas przy trójce dzieciaczków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas "wolny" mam tylko wtedy kiedy Maleńka śpi a chłopaki nie potrzebują mnie chwilowo do szcześcia - jest go bardzo mało ale wykorzystuję go do maksimum :) To silniejsze ode mnie - szkoda zostawiać takie fajne rzeczy z których można zrobić coś extra :)

      Usuń
  5. Podoba mi się! Teraz wygląda naprawdę ciekawie :)
    Co do pluszaków - do dziś posiadam mego jedynego ukochanego "Piesia", który w dzieciństwie towarzyszył mi każdej nocy.
    Ma już mniej więcej tyle lat co ja :) Teraz leży w szafie i odpoczywa ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 It's cosy here ... , Blogger