Sztukowana garderoba jak malowana...


Dzień dobry!

Jak to mówią: " Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma..."
Moja wersja jest nieco inna: "Jak sie nie ma co się lubi, to się lubi co się ma ALBO przerabia się to co się ma, żeby to polubić!" 

Tak to było z naszą "garderobą" ... ;)




 



Na jednej ze ścian w sypialni chcemy zrobić mega wielką szafę - taka od podłogi po sam sufit (a sufity u nas wysoko ;) 

Zanim jednak ten plan dojdzie do skutku, postanowiliśmy ustawić tutaj szafy, które już mamy. Jedna z nich to nasza stara poczciwa duża szafa a druga to szafka z byłego pokoju chłopaków. Obie są bardzo pojemne więc na chwilę obecną nam wystarczają.

Jest tylko jedno małe "ale".

To wszystko razem do kupy wzięte wyglądało słabo, słaboooooooooooo!

O tak:





Czekałam tylko na odpowiedni moment, żeby się za to zabrać.

I tak kilka dni temu Pan Mąż wyjechał a dzieci wspaniałomyślnie zasnęły jeszcze przed ósmą! ;)

Poszło szybko i sprawnie a biała farba kolejny raz okazała się najlepszym lekarstwem na brzydotę! ;)

Przygotowaną wcześniej (zmatowioną i odtłuszczoną) powierzchnię mebli pomalowałam  wieczorem raz a następnego dnia nałożyłam jeszcze dwie warstwy.

Do tego czarnym matowym sprayem pomalowałam wszystkie uchwyty. 

To wystarczyło, żeby zrobiło się schludnie.




 




 




 




Chociaż Pan Mąż wiedział co kombinuję to jego reakcja była bezcenna... :)

A Wam jak się podoba efekt końcowy, hmm?

Piszcie i trzymajcie się ciepło!

Miłego dnia,

31 komentarzy:

  1. Wspaniale. Kreatywna i zdolna mama. Jest super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że im mniej wolnego czasu się ma tym wiecej pomysłów które trzeba szybko wprowadzać w życie ;)
      Miłego dnia!
      :)

      Usuń
  2. Wspaniale. Kreatywna i zdolna mama. Jest super.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie, jak zwykle. Bardzo lubię oglądać Twoje świetne pomysły, i ten oczywiście też taki jest, uśmiechnęłam się bo zrobiłam to samo (jakieś dwa lata temu)z moją szafą, a nawet dwiema tak jak Ty. Też jedną mam trzydrzwiową z lustrem, a druga gładka. Tylko, że ja oblepiłam je białą tapetą samoprzylepną z fakturą słoi jak drewno. Będę musiała je pokazać na blogu bo też na to zasługują. A jaką farbą malowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie pokazać tą szafę - te słoje mogą być bardzo ciekawe! :)
      Ja swoje szafy malowałam farbą Pro-sto - schnie jak wariat i jest niemalże bezwonna - idealna dla matki malującej co popadnie w domu po nocach! ;))))))))))))))))))))
      :*

      Usuń
    2. Właśnie takiej potrzebuję, dla matki malującej ;) na rano ma być suche i nie ma zmiłuj. Malowałam już kilkoma ale oczywiście długo schły i intensywnie pachniały-śmierdziały.

      Usuń
    3. No właśnie... a my chcemy efekt mieć " na już"! :)
      Ta farba jest super - tylko, że nie wiem czy ją łatwo dostaniesz - w mojej okolicy otworzyli jakieś pół roku temu sklep z farbami i tylko tam mogę ją dostać ale pytaj może będzie :)

      Usuń
  4. Rewelacja Edi , biała farba potrafi uczynić cuda :) Ściski , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biała farba wyleczy każdą brzydotę! ;)))))
      :*

      Usuń
  5. Jestem zachwycaona - może dlatego że troszkę mi Twoje meble przypominają moje :)
    Ale i tak mi się podoba - lubię takie zmiany!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie byle jakie były... a teraz całkiem, całkiem... ;)))
      Miłego dnia!
      :)

      Usuń
  6. Wow, efekt jest świetny! Jednak farby to najlepsze lekarstwo na każdego potworka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Dobra farba nie jest zła a działa cuda... ;)
      Miłego dnia! :)

      Usuń
  7. Niby niewielka zmiana, a wygląda o niebo lepiej! No i widać jak wiele daje pochowanie wszystkiego do pudełek i ładne ich ułożenie - to również złożyło się na końcowy efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację! Ja mam hopla na punkcie pudełek itp. itd...
      Biały kolor + uporządkowane dodatki i mamy zadawalający efekt :)
      Pozdrawiam!
      :)

      Usuń
  8. Kochana, skąd Ty masz tyle sił na nocne malowania? :)
    Teraz mebelki są spójne i ładnie wyglądają.
    P.S. Faktycznie mega wysoki masz sufit. Wiele pomieści przyszła szafa :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha :) Wbrew pozorom to z tymi siłami jest różnie i najczęściej to zasypiam jak dziecko zaraz po moich dzieciach hhihihi :) Ale raz na kilka dni mam przypływ energii nocnej i wtedy... dzieje się! :))))))
      Co do sufitu, to jest bardzo wysoki a to dlatego, że nasze osiedle i blok jest usytuowany na górce, a mieszkanie na parterze. W związku z tym mieszkanie jest dwupoziomowe a w salonie i sypialni mamy sufity na wysokości chyba 3,2 m ;)
      Ściskam Kochana! '
      Miłego dnia! :)
      :*

      Usuń
  9. Idę zrywać folię samoprzylepną z szafy - ja też chcę białą! A malowanie po nocach to zajęcie wielu matek :D
    Wyszło super!
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w moimm świecie! :)
      Idź, idź i nie wahaj się dłużej hihihihi bo warto ;)
      Miłego dnia! :)

      Usuń
  10. pięknie . efekt końcowy jest naprawdę zachwycający :) to zupełnie tak, jakby zrobić coś z NICZEGO ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię robić COŚ z NICZEGO! :)
      Witaj w moim świecie! :)
      Bardzo dziękuję za miłe słowa :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Świetny efekt, gratulacje!
    Poradziłaś sobie śpiewająco, nic dziwnego, że męża zatkało. Widok jego miny musiał być bezcenny:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On już się przyzwyczaił do moich poczynań ale ta metamorfoza była naprawdę w rozmiarze MAXI ;)
      Dzięki! :)

      Usuń
  12. Jasne, że lepiej! Duuużo lepiej :)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  13. No i pięknie!!!!! Szafa jest niesamowicie zmieniona.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie no... masz do tego niesamowitą rękę !

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 It's cosy here ... , Blogger